sobota, 9 lutego 2013

0 Bieganie - mój wspaniały nałóg


Bieganie stało się dla mnie swego rodzaju nałogiem. Wychodzę na trening co drugi dzień, żeby mój organizm miał czas się zregenerować. W tej kwestii trzymam się zasad podawanych we wszystkich źródłach dotyczących biegania. Na początku mojej przygody ze sportem, dwa dni w tygodniu wystarczały, żeby zaspokoić tą biegową „chcicę”. Teraz przy zwiększonym kilometrażu i częstotliwości biegu już zaczynam czuć niedosyt. Podczas dni przerwy nie wiem co ze sobą zrobić. Całymi godzinami szukam swojego miejsca. W tym czasie wykonuję oczywiście trening uzupełniający: pływanie, rozciąganie, trening siłowy. Jednak nie jest to tym samym co porządne wybieganie.

Już wiem, że jestem psychicznie uzależniona. Jednak co raz częściej zaczynam dostrzegać, coś jakby objawy uzależnienia fizycznego. Dzień bez biegania jest dla mnie ciężki, chociaż wiem, że konieczny. Czuję się ociężała, rozdrażniona, czasami apatyczna. Mój organizm domaga się nawet kilku minut biegu.

Tak jak narkoman, który zdobędzie jakieś pieniądze, przelicza je od razu na „działkę towaru”, tak ja przy każdych oszczędnościach zastanawiam się jaką za to mogę kupić koszulkę techniczną. Sukienki, baleriny buty na obcasie, na to przestałam już zupełnie zwracać uwagę. Wyprzedaże?? O tak, ale tylko w sklepie sportowym, w dziale z odzieżą lub obuwiem do biegania. Wchodząc do zwykłego sklepu z kobiecą odzieżą, patrzę na wszystko tylko pod kątem „czy dało by się w tym biegać??”. Makijaż?? O nie, to nie dla mnie. Z resztą, nigdy się nie malowałam (chyba, że na początku gimnazjum). Przecież skóra ma dobrze oddychać podczas biegu lub innych ćwiczeń. Z miesiąca na miesiąc, w mojej szafie rośnie kolekcja koszulek technicznych, bluz do biegania, butów sportowych, czapek, rękawiczek.

Nie jestem do końca normalna. Może też nigdy nie byłam. Jeszcze pół roku temu, zamknięta w ciele osoby, upodobniającej się do panujących trendów. Całe szczęście, że wreszcie jestem tym kim chcę być i robię to co kocham – Biegam. Na pewno nie zamierzam przeprowadzać odwyku. Wręcz przeciwnie, chcę nadal, co raz bardziej popadać w ten nałóg, żeby bieganie stało się jedną z ważniejszych części mojego życia.
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...